Czytając pewnego bloga zostałam zainspirowana do stworzenia własnego kąta w wirtualnej rzeczywistości. Natchnęło mnie jego silne oddziaływanie na moje poczucie komfortu oraz spokoju, którego tak mocno ostatnio potrzebuję. Może właśnie w ten sposób pozbędę się natłoku myśli, których potok często przerywam, ażeby nie pogrążać się w tym co było i de facto minęło. Ten rok, a właściwie dopiero w okresie powakacyjnym, kiedy zregenerowałam w pełni siły, czyhała na mnie dawka wrażeń, pozytywnych i negatywnych, jakich nigdy wcześniej nie zaznałam. I szczerze mówiąc cała energia zgromadzona w czasie wakacyjnego odpoczynku, zredukowała się do wartości nieprzybliżalnie małej, bliskiej osiągnięcia punktu krytycznego. I nie mam tutaj na myśli 1 września, który dla wielu z was oznaczał nadchodzącą katorgę i zakończenie sielanki.. I wbrew wszystkiemu, zaczęło się perfekcyjnie. Niezapomniany czas spędzony 2 września niewątpliwie był czymś w rodzaju jednorazowej przygody. Po kilku dniach nawet nie liczyłam na odzew. Ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że jednak ktoś mnie szuka...
18 urodziny, kolejne z ważniejszych wydarzeń w życiu. Zabieg laserowy również udany. Niestety w życiu tendencja wzrostowa nie trwa wiecznie. Wydarzenie, które już na zawsze odbiło się na mojej, jak i moich bliskich psychice. Nie chcę tutaj podawać szczegółów, bo myślę, że jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek wyszło poza moją pamięć.
...Znajomość nabierała błyskawicznego tempa. I w tym momencie pytam się teraz siebie czy, aby nie przekroczyliśmy dozwolonej prędkości, skoro w tym momencie kontakt nasz ogranicza się do jednego smsa na kilka tygodni i nic nie wskazuje na poprawę sytuacji.
Broniąc się przed wszystkimi rozkminami związanymi z powyższym zajściem, weekendowo pochłonęło mnie nocne życie. Nie będę ukrywać, że być może to oznaka słabości, że w ten sposób rozwiązuję problemy, ale czy sprawa na tą chwilę nie jest zakończona? Poznałam tuziny niesamowitych ludzi. Z niektórymi prawdopodobnie nigdy już się nie zobaczę, ale są też osoby, z którymi wiążę nadzieję na jakąś ciekawą znajomość.
Nie wiem co przyniesie jutro. Jedyne co wiem, to że muszę iść to przodu i nie zawracać sobie głowy komentarzami innych. Wrzesień, październik i listopad składają się w całości na pouczającą lekcję z życia. Moje doświadczenia pomagają mi znaleźć odpowiedzi na to kim jestem w tym świecie, jaką osobę sobą reprezentuje. Cały czas pracuję nad asertywnością i kształtowaniem własnych wartości. Dziś, jutro - chcę być lepszym człowiekiem, który potrafi odnaleźć się w świecie.
Wstęp do blogowania zawsze stanowił dla mnie zawsze jakąś regułę, której powinniśmy się trzymać. Jednak trzymając się ściśle reguł zawęża się nasza przestrzeń życiowa i kreatywność. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz